Książka zadedykowana jest J.R.R. Tolkienowi.
Piekło musimy przedstawić jako stan, gdzie każdy jest wiecznie zajęty swoją własną godnością i awansem, gdzie każdy ma do kogoś pretensje i gdzie każdy pochłonięt jest śmiertelnie poważnymi uczuciami zazdrości, własnej ważności i urazy.
W świecie cywilizowanym nienawiść w rodzinie uzewnętrznia się zwykle w wyrażenieach, które napisane wydawałyby się całkiem niewinne (same słowa nie są obraźliwe), lecz wypowiedziane są takim tonem lub w takim momencie, że niewiele różnią się od uderzenia w policzek.
Zabawne jest, jak śmiertelnicy stale wyobrażają nas sobie jako tych, którzy wtłaczają im coś w głowę; w rzeczywistości najlepszą robotę wykonujemy wtedy, gdy pewnych rzeczy nie dopuszczamy do ich świadomości.
Naturalnie wojna to rzecz zajmująca. Związany z nią lęk i cierpienie ludzkie jest upragnionym i miłym pokrzepieniem dla niezliczonego mnóstwa naszych utrudzonych pracowników. Ale jakież trwałe dobro może nam to przynieść, jeśli nie wykorzystamy wojny dla dostarczenia dusz ludzkich Naszemu Ojcu w Otchłani?
W czasie wojny nikt nie sądzi, że żyć będzie wiecznie.
Wszyscy śmiertelnicy mają skłonność do stawania się tym, pod co się podszywają.
Doprawdy, najpewniejszą drogą do Piekła jest droga stopniowa - łagodna, miękko usłana, bez nagłych zakrętów, bez kamieni milowych, bez drogowskazów.
Prawdą jest, że gdziekolwiek mężczyzna współżyje fizycznie z kobietą, tam - czy strony tego chcą, czy nie chcą - zadzierzga się między nimi transcendentalna więź, która będzie trwała wiecznie, przynosząc szczęście lub cierpienie.
Przestworza, gdzie jest tylko życie, a wszystko, co nie jest muzyką, jest milczeniem.
... im zachłanniejsza jest żądza nowości, tym wcześniej wyczerpie wszystkie dozwolone źródła przyjemności i przejdzie do tych, których Nieprzyjaciel zabrania.
Modną wrzawę każdego pokolenia skierowujemy przeciwko tym występkom, które mu najmniej zagrażają, a aprobatę jej skierowujemy na cnotę najbliższą temu występkowi, który usiłujemy najbardziej rozpowszechnić. Pojmujesz, zabawa polega na tym, by w wypadku powodzi wszyscy biegali z przyrządami do gaszenia pożaru, a w łodzi tłoczyli się po tej stronie, która już zanurza się w wodzie.
Nauczyliśmy ludzi myśleć o Przyszłości jako o ziemi obiecanej, którą zdobywają wyróżnieni bohaterowie - nie jako o czymś, co każdy osiąga z szybkością sześćdziesięciu minut na godzinę, niezależnie od tego, czym się zajmuje i kim jest.
Nauczyliśmy ludzi myśleć o Przyszłości jako o ziemi obiecanej, którą zdobywają wyróżnieni bohaterowie - nie jako o czymś, co każdy osiąga z szybkością sześćdziesięciu minut na godzinę, niezależnie od tego, czym się zajmuje i kim jest.
Tak, narzeczeństwo jest odpowiednią porą dla zasiania owych ziaren, z których dziesięć lat później wyrośnie domowa nienawiść.
Nie omieszkaj posłużyć się argumentacją w stylu: "reszka - ja wygrywam, orzeł - ty przegrywasz". Jeśli prośba zawarta w tego rodzaju modlitwie nie ziści się, wówczas jest to jeszcze jeden dowód więcej, że tego rodzaju modlitwy są nieskuteczne; jeśli się ziści, to będzie mógł, oczywiście, znaleźć jakieś fizyczne przyczyny, które do tego doprowadziły i "dlatego byłoby się to tak czy inaczej wydarzyło", a w ten sposób modlitwa wysłuchana staje się takim samym dowodem jak i nie wysłuchana na to, że modlitwy są nieskuteczne.
... sprawiedliwość Piekła jest całkowicie realistyczna i interesuje się wyłącznie rezultatami. Przynieś nam strawę lub bądź sam strawą.
... czar ukochanej osoby jest jedynie subiektywnym otumanieniem, kryjącym "rzeczywistą" przyczynę tego zjawiska, którą jest żądza seksualna lub nadzieja materialnych korzyści.
Stworzenia zawsze się oskarżają wzajemnie o to, że chcą równocześnie "zjadać ciastka i posiadać je", lecz dzięki naszym wysiłkom znajdują się częściej w tej niemiłej sytuacji, że płacą za ciastka, a nie jedzą ich.