Powaga życia - 5183 Bytes


Filmy ZAZ (Zucker, Abrahams, Zucker) dotykają wszystkich ważnych obszarów ludzkiego życia. Co więcej, pod wieloma względami skłaniają nawet bliżnich do lepszego współżycia. Oto kilka przykładów:



Przesada

Filmy ZAZ-u to kino slapsickowe w najczystszej postaci. To oznacza, że sceny stają się śmieszne dzięki niepohamowanemu przerysowaniu sytuacji i tak już śmiesznych. Tutaj ZAZ i Leslie Nielsen czują się najlepiej...

Najlepszy przykład: Frank Drebin próbuje po cichu zapobiec ceremonii wręczenia Oscarów nadciągającej katastrofie. Tak się jednak głupio składa, że wymierza Requel Welch kopniaka w tyłek, a ta połyka mikrofon, zrywa Pii Zadorze perukę z głowy i spycha ją do kanału orkiestry, na moment staje się Philem Donahue i na żywo prowadzi uroczystość dla milionowej publiczności, a następnie wymiotuje do tuby :-)



Głupie odzywki

ZAZ przekonali się, że mistrzem absurdu jest Leslie Nielsen. Z niewzruszoną powagą, z miną agenta od ubezpieczeń na życie wygłasza on kwestie, których treść woła o pomstę do nieba.

Najlepszy przykład: Odtwórca głównej roli w "Nagiej broni" przedstawia się czarnemu charakterowi Quentinowi Hapsburgowi - oczywiście ze śmiertelnie poważną miną - w następujący sposób: "Nazywam się Frank Drebin. Byłem już w kilku pańskich ubikacjach".



Schematy

Akurat w amerykańskich filmach policyjnych aż roi się od schematów. Twardy, ale dobroduszny przełożony. Komentarze głównego bochatera z offu, dobrze znane odzywki gliniarzy w rodzaju: "Proszę przechodzić! tu nie ma niczego do oglądania!" To prawdziwa kopalnia dla takich szabrowników jak ZAZ, którzy niektóre z tych schematów wykorzystują do rozbawiania widzów, przytaczając je po prostu dosłownie...

Najlepszy przykład: Gliniarz idealny Frank Drebin szuka dowodów przestępczej dziłalności wybitnego obwiesia, grzebiąc w pewnej szufladzie. Nagle odpręża się, rzuca znaczące spojrzenie i cedzi: "Bingo!". Po czym wyjmuje z szuflady - zamiast jakiegoś dowodu - kartę do gry w bingo.



Kultura konwersacji

"Czy leci z nami pilot?"
Załoga samolotu, składająca się z pilota Clarence'a Oveur, drugiego pilota Rogera Murdocka i telegrafisty Vistora Basty, otrzymują z wieży sygnał do startu.

Wieża: Dwa, zero, zero. Macie pozwolenie na start, over.
Oveur: Co?
Wieża: L.A. pozycje startowe: jeden, dwa, trzy, kropka, dziewięć.
Oveur: Roger.
Roger: Co?
Victor: Proszę o wektor, over.
Oveur: Co?
Wieża: Dwa, zero, dziwięć, wolne dla wektora trzy, dwa, cztery.
Roger: Mamy clearance, Clarance.
Oveur: Roger, Roger! Jaki jest nasz wektor, Victor?
Victor: Wieża dała nam clearance, over.
Oveur: Tu mówi Clearance Oveur, over.
Victor: Roger.
Roger: Co?
Wieża: Roger, over.
Oveur: Co?



Komplement

"Naga broń"
W bibliotece Jane wchodzi na schodki po książkę stojącą wysoko na półce, obok której znajduje się także wypchany bóbr. Z dołu Drebin ma trochę inne widoki.

Drebin: Rzeczywiście, piękne futerko.
Jane: Tak, ale trzeba je bardzo często szczotkować.




Umiłowanie prawdy

"Naga broń 2 1/2"
Podczas przyjęcia wydanego przez prezydenta USA i jego małżonkę na cześć najdzielniejszych policjantów amerykańskich głos zabiera komendantka policji z Los Angeles.

Komendantka: Najpierw chciałabym przedstawić Państwu bardzo zasłużonego Amerykanina. W tym tygodniu otrzymał odznaczenie za zabicie swego tysięcznego handlarza narkotyków. Panie i panowie, oto porucznik Frank Drebin z jednostki specjalnej!
Drebin: No, cóż, prawdę mówiąc, ostatnich dwóch przejechałem samochodem. Na szczęście okazało się, że to byli handlarze narkotyków.




Maniery

"Naga broń 33 1/3"
W celu ujęcia pewnego przestępcy, porucznik Drebin załatwia sobie wejście na uroczystość wręczenia Oscarów.

Drebin: Sierżant Frank Drebin, detektyw, porucznik jednostki specjalnej.
Odźwierny: Tak, a ja jestem Robert De Niro.
Drebin: Proszę nas wpuścić, panie De Niro!



Prawo

"Bezlitośni ludzie"
Barbara pociesza swego porywacza Kenny'ego, który - jej zdaniem - niedługo wyląduje w więzieniu.

Barbara: Bardzo ładny tyłeczek. Na pewno wszystkim będzie się podobał.
Kenny: Co pani powiedziła?
Barbara: Zaraz pierwszego dnia wszyscy tak powiedzą. Tam, w tym męskim klubie.
Kenny: W męskim klubie?
Barbara: Pewnie, w męskim klubie w St. Quentin. Z taką uroczą pupką od razu zostanie pan Miss Kicią, a pański karnecik codziennie będzie wypelniony zapisami chętnych do tańca. O razny, ale będzie pan popularny. I będzie pan miał miłych kolegów. Bez liku paskudnych, owłosionych kolegów - ale panu i tak wszystko jedno, jak oni będą wyglądać, bo przecież będzie pan odwrócony w zupełnie inną stronę.



Sztuka kulinarna

"Kentucky Fried Movie"
W początkowej sekwencji prezenter zwraca się bezpośrednio do widzów.

Prezenter: Do popcornu, który właśnie Państwo jedzą, ktoś nasikał.


THE END


Copyright Daniel Dryzek "Noflower" - Najlepsza książka 1998-2007