Nigdy - myśli Klein, ale oni i tak nie zrozumieją. Nigdy. Nigdy. Nigdy. Nigdy się z wami nie spotkam. Nigdy nie spotkam się z tobą, Sybille. Sylaby brzmią w jego mózgu, a słowo nigdy, nigdy, nigdy przelewa się po nim, jak fale uderzające o brzeg, spłukuje go, oczyszcza, uzdrawia. Jest wolny. Jest sam.
Wszystko sprowadza sie do sposobu spojrzenia na świat z poziomu człowieka ożywionego. Prawdziwe wyzwolenie! Powstaja pytania: czy śmierć jest naprawdę końcem? Jeśli nie, to czy "dusze" zmarłych pamiętają o swoim dawnym życiu, czy jest to zupełnie im obojętne? A może umarli są wśród Nas? Spotykamy ich codziennie, nawet o tym nie wiedząc.
Latem 1992 roku Jijibhoi powiedział mu, że Sybille wyszła z izolacji Zimnego Miasta. Widziano ją w Newark, Ohio, na miejskim polu golfowym w Octagon State Memorial w towarzystwie buńczucznego, rudego archeologa Kenta Zachariasa, również zmarłego, który był dawniej specjalistą od kurchanów z doliny Ohio.
... Narkotyk, jakiego używają agenci skarbowi, infiltrując Zimne Miasta. Zwęża źrenice i naczynia włoskowate. Po zażyciu człowiek wygląda jak zmarły. Agentów zawsze łapią i wyrzucają. To samo będzie z panem...
Obliczenia wskazują, że obecna prędkość obrotu Ziemi dookoła osi, zrównała się z prędkością obrotu dookoła słońca. To oznacza, że dzień i rok trwają tak samo długo..."
Świat pogrąża sie w chaosie. Rabunki, gwałty, zniszczenie po "ciemnej stronie" trwają 24 godziny."
Mijają wielopoziomowe skrzyżowanie autostrad i rząd wypalonych moteli i stacji benzynowych. Mijają zbombardowany zbiornik wodny, cmentarz i kieruja się na miejskie wysypisko.
- Dokonujemy dzisiaj pogrzebu stu tysięcy lat przesądów. Odkładamy na spoczynek stare bożki, stare złudzenia, stare błędy i kłamstwa. Czasy wiary skończyły się niedwracalnie.
I spojrzałem, i usłyszałem, jak jeden orzeł lecący środkiem nieba wołał głosem donośnym: biada, biada, biada mieszkańcom Ziemi, gdy rozlegną się pozostałem głosy trąb trzech aniołów, którzy jeszcze mają trąbić.
Czy rzeczywiście chcesz odejść, Henry? Jeżeli tak, czy pomyślałeś już o terminie? Czy pozostaniesz na tym świecie jeszcze przez trzy tygodnie, dwa miesiace, sześć miesięcy? Nie, nikt cię nie pogania. Możesz zostać jeszcze rok, jeśli masz ochotę. Zastanawiam się tylko, czy przeanalizowałeś już, co to znaczy odejść? Czy już pojąłeś motywy, jakie tobą kierowały? Odrzuć niedomówienia, Henry. Odejście to śmierć. koniec wszystkiego. Koniec świata..
- Zdecydowales się umrzeć?
- Odejść, tak, umrzeć, odejść.
- Dlaczego?
- Ze względu na nudę, samotność. Żyję dłużej niż większość moich przyjaciół. Mój talent się wyczerpał. Żyję dłużej niż powinienem, a mógłbym pożyć jeszcze z pięćdziesiąt lat. Po co sie szarpać? Żyć po to, żeby żyć?
Nie ma takiej drogi, która nie miałaby końca.
Zawieźli go do wewnętrznego pomieszczenia. Kiedy podali mu kubek, wziął go, mrugnął do Martina Bollingera i wypił duszkiem.